Fornier, paździerz, babol, krzesło i czeladnicy, czyli odległość ze Swarzędza do Ikei #276

O czym stolarze rozmawiają przy piwie i dlaczego muszą wynajmować dużą część siedziby swojego cechu. Dlaczego na zachód od Odry nie opłaca się samemu kombinować z meblami. Co stolarz robi z bublem i gdzie tworzą się babole. Jak to się stało, że jednej meblościanki nie opłaca się robić, a 100 – tak. Dlaczego kupujemy takie sobie meble, a Niemcy i Szwedzi nie. Oraz o tym, jak to się stało, że Swarzędz został polską stolicą mebli i czy da się rozpoznać mebel zrobiony przez ojca czy dziadka.

// Piotr Kasprzak // Starszy Cechu Stolarzy Swarzędzkich

//tu nas też znajdziesz

Facebook

Tu z nami porozmawiasz. Tu znajdziesz ludzi, którzy nas słuchają.

Spotify

Tu nas posłuchasz. Tu zasubskrybujesz i dostaniesz powiadomienia.

Youtube

Jeśli lubisz JuTuba, to tu też nas posłuchasz i zasubskrybujesz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

//wesprzyj nas

//ostatnie

//reklama