Poznańskie historie 34: Łokietek, Babeta, Stomil, Winnetou, Stuligrosz, Lever i karmelici, czyli najstarsze miejsce w Poznaniu #257

Jak z dwóch Starołęk zrobiła się jedna i jak wielka Starołęka stała się zagłębiem przemysłowym Poznania (oraz wylęgarnią wyziewów). Czy Roman May mógł czytać książki Karola Maya i co ich łączyło (także z Majami). Z jakim skutkiem Władysław Łokietek wparował do Poznania razem z futryną. Dlaczego część karmelitów trzewiczkowych zamieniła się w bosych. O strażaku, który gasił największe poznańskie pożary oraz o knajpie, która bywała kościołem, mydlarskim kamieniu milowym, smole, nawozach, pirotechnice, popiele kostnym, brzydkim kościele i osiedlu nur für deutschsprachige. [zdjęcie: fotopolska.eu]

// Adam Biernacki // przewodnik PTTK, koło im. Marcelego Mottego w Poznaniu

//tu nas też znajdziesz

Facebook

Tu z nami porozmawiasz. Tu znajdziesz ludzi, którzy nas słuchają.

Spotify

Tu nas posłuchasz. Tu zasubskrybujesz i dostaniesz powiadomienia.

Youtube

Jeśli lubisz JuTuba, to tu też nas posłuchasz i zasubskrybujesz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

//wesprzyj nas

//ostatnie

//reklama