redakcja

281 episodes

Synagoga, urzędnicy, dziedzictwo, deweloper i łazęga, czyli świetnie nie jest #76

// Maciej Krajewski //

To miała być rozmowa o losie poznańskiej synagogi, a wyszła o tym, że jednak w Poznaniu nie jest tak pięknie, jak niektórym może się wydawać. To rozmowa o miejskich planach, deweloperskich kalkulacjach, o nadziejach na to, że urzędy mogą się dogadać i że ludzie z pasją mają siłę sprawczą. To także rozmowa o tym, czy powinniśmy bardziej dbać o nasze interesy, czy o nasze dziedzictwo.

Lód, woda, terapia, przyjemność i rekord Guinessa, czyli morsowanie (ekstremalne) #75

// Katarzyna Jakubowska //

Wejście zimą do przerębli wyrąbanej w zamarzniętym jeziorze jest dla większości ludzi czymś nie do wyobrażenia. Ale są też tacy, którzy nie dość, że odliczają dni między kolejnymi kąpielami, to jeszcze czerpią z tego dużą przyjemność, traktują to jak skuteczną terapię oraz - jak to w naszym, ludzkim zwyczaju - biją rekordy.  Niektórzy nazywają wchodzenie do zimnej wody morsowaniem. A my mamy dziś dla Was rozmowę z mistrzynią w tej dziedzinie.

Sery (dużo serów) i onuce, kozy, bakterie, szefowie kuchni oraz biesiadowanie #74

// Marek Grądzki //

My mamy ich dziesiątki rodzajów, oni tysiące. Oni mają programy rządowe, my zielony targ. U nich jest częścią życia, u nas dodatkiem do śniadania czy kolacji. Dziś o mówimy o serze. Mówimy o tym, jakiemu gatunkowi zwierząt mogą smakować sery początkującego serowara, o tym, gdzie szukać czarnej mazi, o kozach z pustyni i o tym, czy (jak już się poduczymy) jesteśmy w stanie konkurować z serowarami ze Szwajcarii czy Francji. Oraz o czarnej mazi i o tym, po jakim czasie ser śmierdzi/ma aromat jak onuce carskiego sołdata.

Przyszłość poznańskiego judo, czyli walka o halę, zbiórka i oczekiwanie #73

// Radosław Miśkiewicz //

Jak uratować Dom Judo w Poznaniu? Klub, w którym ćwiczy prawie 2 tysiące dzieci porwał się z motyką na słońce. Pomożecie dokonać niemożliwego? No i pamiętajcie: judo może trenować nawet trzylatek. 

Okulary, Mediolan, centrum Poznania, japoński tytan i aplikacja na wzrok #72

// Daria Ciszak //

To nie jest kwestia "czy", tylko "jakie", ponieważ, Szanowni Państwo, od okularów nikt nie ucieknie. W życiu każdego z nas - prędzej czy później - nadchodzi moment, gdy sadzają nas na fotelu i każą zdecydować przez jakie szkiełko będziemy patrzeć na świat i w jakiej oprawie wystąpimy. Dziś rozmawiamy o tym, że zepsuty wzrok może być początkiem pięknej przygody zarówno dla tych, którzy zepsuty wzrok mają, jak i dla tych, którzy pomagają nam znów dostrzec szczegóły. I o tym, że lepiej z rodziną, niż w banku.