redakcja

282 episodes

Mini domy na kółkach, ucieczka z korpo, Drzymała, wolność i 200 tysięcy, czyli jak Redukt ruszył nieruchomości #160

// Marcin Jarysz //

Dla kogo projektuje się małe domki na kółkach. Kto je kupuje i dlaczego to nie Polacy. Do czego służą Kowalskim i jak wykorzystuje je biznes. Czym 15-metrowe domy różnią się od kamperów i w czym polskie domy mobilne są inne od amerykańskich. O polskim minidomowym zagłębiu produkcyjnym. O Michale Drzymale i o tym, jak został inspiracją dla XXI-wiecznych uciekinierów od cywilizacji. Oraz o tym, jakie to uczucie: wypisać się z wyścigu szczurów i zrobić komuś dom.

Cały rok w pigułce, czyli 2024 powody, żeby wrócić do słuchania #159

// Michał Czajka // Leszek Waligóra //

W 2024 roku nadawaliśmy dla Was od 1 stycznia do 30 grudnia. Nagraliśmy 88 odcinków, co spowodowało, że zabraliśmy z Waszego życia grubo ponad 100 godzin. W odcinku 159 podsumowujemy rok, przypominamy - jeden po drugim - wszystkie rozmowy, dziękujemy, że jesteście z nami i obiecujemy, że i my z Wami zostaniemy.

Poznańskie historie 17: uniwersalny pomnik, masa wojska, szwajcarskie domki, boneshaker i czołżek, czyli Poznań rowerową stolicą Polski (już 100 lat temu) #158

// Adam Biernacki //

Jak wyglądały i ile kilometrów miały ścieżki rowerowe w Poznaniu na początku XX wieku. Kiedy i od kogo górale dowiedzieli się, że budują w stylu zakopiańskim. Jakie były biznesowe konsekwencje opuszczenia Poznania przez wojska niemieckie po odzyskaniu niepodległości i co wspólnego miało z nimi powstanie kościoła przy Stolarskiej. O tym jak lekarze wpędzili Polaków w nałóg papierosowy, o pomyśle na kadencyjne pomniki i efektach chowu wsobnego, o poznańskiej machinie wojskowej oraz o żołnierzach na koniach, czołgach i czołżkach.

Mity, fakty i kompleksy, czyli wszystkie zwycięskie powstania wielkopolskie (w tym to jedno, najważniejsze) #157

// Marek Rezler //

O wielkopolskim systemie przygotowywania powstań i o Powstaniu Wielkopolskim, które nie było tym Jedynym. O dwóch rolach Ignacego Jana Paderewskiego oraz o tym, że polityk nie był w stanie przemawiać do ludu z balkonu Hotelu Bazar. O wielkiej przenikliwości powstańców (lub szczęściu?), która doprowadziła do zwycięstwa i o bombardowaniu, którego nie było. O tym jak dowódca powstania został dowódcą trochę przez przypadek i czy naprawdę, tu w Wielkopolsce, Niemiec pluł nam w twarz. Oraz wyjaśnienie: dlaczego początek Powstania Wielkopolskiego przypominał wiejskie wesele.