Poznańskie historie 15: koń w spodniach, Krwawa Łza, kryptoportret, halsztuk i Biedermeier, czyli jak trafić na dobre nazwisko #142

O doli dorożkarza w Poznaniu i woźnicy w kalesonach. O Niemcu, który nie chciał być Niemcem i austriackim Żydzie, który uciekł z Moraw, żeby zostać pastorem na Łazarzu. O humorzastym urzędniku, który nadawał nazwiska. O próbie zamachu za pomocą gwoździa na księcia Fryderyka Wilhelma. O pewnej pannie, której odpaliła szajba przed ślubem. O kościołach, które mocno rywalizowały. Oraz o zmaganiu stylu empire z Biedermaierem, Łowickiej Spódnicy i Lokomotywie.

// Adam Biernacki // przewodnik PTTK, koło im. Marcelego Mottego w Poznaniu

//tu nas też znajdziesz

Facebook

Tu z nami porozmawiasz. Tu znajdziesz ludzi, którzy nas słuchają.

Spotify

Tu nas posłuchasz. Tu zasubskrybujesz i dostaniesz powiadomienia.

Youtube

Jeśli lubisz JuTuba, to tu też nas posłuchasz i zasubskrybujesz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

//wesprzyj nas

//ostatnie

//reklama