redakcja

246 episodes

Piwo droższe, niż piwo i naukowcy, jak ludzie // odc. 18

// Łukasz Grudzień // Anna Wierzbicka //

Oto odcinek w którym pływamy w rzemieślniczych tankach z piwem snując opowieści o tym czy i jak dobrze jest mieć swój własny browar, a w drugiej części próbujemy uczłowieczyć naukowców i zachęcić Was do prowadzenia badań naukowych we własnym zakresie - z notesem albo smartfonem w ręku (będzie też o kleszczach!).

Dość polityki! Zatrzymać czas! Słuchać ratowników! //odc. 17

// Joanna Jaśkowiak // Filip Orłowski // Marcin Bilicki //

Krótko przed eksplozją zainteresowania polityków nami - szarymi wyborcami - spotykamy się z polityczką, która z polityki rezygnuje. Krótko po otwarciu kąpielisk rozmawiamy z ratownikiem, który radzi, jak zwiększyć szanse na przeżycie podczas wakacji nad wodą. Oraz, wspólnie z fachowcem, zastanawiamy się jak skutecznie kontrolować czas i dlaczego każdy zegarek mechaniczny trzeba raz na jakiś czas rozebrać do ostatniej śrubki. 

O amatorach szpiku, kręceniu się na dwóch kółkach i drukowaniu ludzi //odc. 16

// Dorota Raczkiewicz // Arek Szulc // prof. Jakub Rybka // 

W szesnastym odcinku mówimy o "Drużynie szpiku", czyli najbardziej widocznej i najgłośniejszej poznańskiej organizacji charytatywnej, która od 15 lat niestrudzenie podkręca Polakom szanse na wyzdrowienie i wypuszcza w świat coraz to nowe fale wolontariuszy. Z człowiekiem, który wolałby rozmawiać o rowerach retro ze stali rozmawiamy o przyszłości rowerów z karbonu oraz wspólnie z Panem Profesorem zastanawiamy się dlaczego nie możemy w Poznaniu rozpocząć drukowania części zamiennych dla ludzi (mimo, że wiemy jak i mamy gdzie).

Kawa jak życie, zupa na Głównym i winylowe sny // odc. 15

// Mateusz Gaca // Wiola Bogusz // Marcin Wargacki //

Ten odcinek poświęciliśmy na rozmowę o kawie: dobrej, lepszej i najlepszej, dodaliśmy do tego stawiającego na nogi tematu szczyptę serca w postaci opowieści o ludziach, którzy oddają swój czas i pieniądze innym oraz zamieniliśmy kilka słów z człowiekiem widzącym świat na winylowo, choć na pewno nie na czarno.